Zaczynałem od Slackware na żywej sieci w 2005 roku. Dziś buduję infrastrukturę która faktycznie działa - automatyzacja, Kubernetes, cloud, niezawodność systemów. Dla firm, które nie chcą dzwonić po nocach.
Moja zawodowa kariera zaczęła się od Linuksa w 2005 roku od nieco szalonego zadania: migracji całego biura z pirackiego Windows NT na Linuksa na żywej sieci. Wybraliśmy Slackware. Do dziś nie wiem dlaczego, ale zadziałało. Kiedy pierwszy serwer DHCP rozdał adresy IP, poczułem się jak magik. Zmieniłem kolor czcionki w terminalu PuTTY na zielony, poczułem się trochę jak Neo z Matrixa i już nigdy nie oglądałem się za siebie.
Przez ostatnie 20 lat budowałem, automatyzowałem i ratowałem infrastrukturę IT. Zarządzałem wszystkim – od fizycznych serwerów po potężne klastry Kubernetes i środowiska chmurowe. Przez dużą część mojej kariery byłem ostatnią deską ratunku – inżynierem, do którego dzwoniono, gdy krytyczny system produkcyjny padał, nic nie miało sensu, a wszyscy zaczynali panikować.
Okazało się, że w sumie lubię takie sytuacje. Jest pewien specyficzny rodzaj zen w zachowaniu spokoju i czytaniu logów strace czy analizie pakietów sieciowych o 3 nad ranem.
"System zawsze mówi prawdę. Musisz tylko wiedzieć, gdzie szukać."
Przez te wszystkie lata nauczyłem się kilku uniwersalnych prawd:
Dziś, jako niezależny konsultant, biorę pełną odpowiedzialność za infrastrukturę moich klientów. Mój cel jest prosty: sprawić, by Twoje serwery były tak stabilne, bezpieczne i przewidywalne, by IT stało się najnudniejszą i najbardziej niezauważalną częścią Twojego biznesu.
20 lat doświadczenia, pełen stack od architektury po produkcję.
Kraków i remote. B2B, faktura VAT.
Szybki czas reakcji, pełna odpowiedzialność za projekt.